Nienawidzę moich dzieci: zmagania rodzicielskie

Nie jest do końca tajemnicą, że bycie rodzicem jest trudne. W końcu rodzice są odpowiedzialni za przekształcanie swoich dzieci w odpowiedzialnych członków społeczeństwa, a istnieje nieskończona liczba czynników, które mogą utrudniać te wysiłki.

Źródło: rawpixel.com

Czasami nawet najlepsi rodzice myślą: „Nienawidzę swoich dzieci”. To ostatnie zdanie wydaje się ciężkie. I z pewnością tak jest. Ale często istnieje błędne przekonanie, że nie lubisz swoich dzieci lub czujesz, że nienawidzisz swoich dzieci.



Oto rzecz: nawet jeśli pomyślałeś: „Czuję, że nienawidzę swoich dzieci”, to niekoniecznie jest prawdą. W tych prostych myślach jest o wiele więcej, niż na pierwszy rzut oka, i potrzeba trochę nauki, aby naprawdę zrozumieć te uczucia.

Dlaczego te myśli się zdarzają



Chociaż powody są niewątpliwie wyjątkowe dla każdej rodziny, istnieją częste powody, dla których możesz pomyśleć: „Nienawidzę swoich dzieci”. Jedną z najczęstszych jest to, że istnieje wrażenie, że nie można ich kontrolować. I do pewnego stopnia to prawda.

Jednym z największych wyzwań rodzicielstwa jest tworzenie granic dla naszych dzieci. Muszą wiedzieć, gdzie mogą wejść i kiedy się zatrzymać, a to nie może się zdarzyć bez granic. Ale co się dzieje, gdy testują i przekraczają te granice?



Tak naprawdę jest tylko tyle rzeczy, które rodzice mogą zrobić, aby powstrzymać swoje dzieci przed zrobieniem czegoś, czego nie chcą od nich robić. Kiedy dziecko przekroczy te granice i ustali, że konsekwencje nie są wystarczające, aby je powstrzymać, rodzice mogą poczuć się bezradni i zacząć myśleć: „Nienawidzę swoich dzieci”.



Źródło: rawpixel.com

Chodzi o to, że niekoniecznie nienawidzisz swoich dzieci. To frustracja, że ​​robisz to, co uważasz za właściwe dla nich, a oni decydują się na bunt przeciwko temu. Ta frustracja jest naturalna i wystarczająca, aby te myśli o niepokoju doszły do ​​skutku.

Innym powodem, dla którego tak się dzieje, jest to, że widzimy siebie w naszych dzieciach. Możemy pomyśleć: „Nienawidzę swoich dzieci”, rdquo; ale jest jakaś część nas, która zdaje sobie sprawę, że rzeczy, których w sobie nie lubimy, mogą zostać przeniesione na nasze dzieci.

Nawet jeśli kochasz swoje dzieci, to może być frustrujące, gdy widzisz, jak wychodzą w nich aspekty siebie. Może to upór lub złośliwa postawa. Cokolwiek to jest, zaczynasz myśleć: „Nienawidzę swoich dzieci”, ale tak naprawdę jesteś zły na siebie.

Warto też pamiętać, że dzieci nie rozwinęły jeszcze niezbędnych życiowych umiejętności. Mogą nie uzyskać subtelności lub sztuki bycia uprzejmym. I chociaż nie ma gwarancji, że tak się stanie, jest to część rodzicielstwa, którą należy wykonać. To od nas zależy, czy będziemy ich uczyć, kiedy można mówić i robić pewne rzeczy, a kiedy absolutnie nie jest w porządku.



Jak sobie radzić z tymi uczuciami

Nawet jeśli myślisz „nienawidzę swojego życia” lub „Nienawidzę swoich dzieci”, to nie jest koniec świata. Jasne, nie są to uczucia, które chcemy przetrwać, ale posiadanie ich od czasu do czasu jest normalne. To jest człowiek. Zdarzają się frustracje, a nasze dzieci wiedzą, jak naciskać przyciski, jak niewielu innych.

Pierwszym krokiem jest przyznanie, że jest problem. Życie nie idzie zgodnie z planem, nawet jeśli staramy się wszystko zaplanować. Stresy stają się rzeczywistością, zdarzają się rozwody, ludzie chorują i kilka innych sytuacji, które po prostu utrudniają życie.

Jeśli myślisz, że „nienawidzę swojego życia” lub „Nienawidzę swoich dzieci”, trudno ukryć te emocje. Nawet udawanie może nie wystarczyć, aby te uczucia nie dotarły do ​​twoich dzieci. A to prowadzi do jeszcze dalszych problemów, gdy próbujesz wchodzić z nimi w interakcję i je poruszać.

Ustalenie tych wyzwalaczy może być ważne, jeśli chodzi o ich obsługę. Pomyśl, co robią Twoje dzieci, żebyś pomyślał: „Nienawidzę swoich dzieci”, i możesz zacząć szukać sposobów radzenia sobie z tymi stresami. Zamiast pozwalać na narastanie stresu, zaczynasz podejmować problem i poprawiać komunikację i interakcję z dziećmi.

Możesz pomyśleć: „Nienawidzę swojego życia”, i to jest w porządku. Stres jest trudny i nikt z nas nie radzi sobie z nim doskonale. Ale radzenie sobie z tymi stresami to sposób, w jaki sobie z nimi radzimy. Ignorowanie ich lub odpychanie ich tylko wzmaga te uczucia, aż w końcu wybuchną.

Źródło: rawpixel.com

Może również pomóc dowiedzieć się, jakie są indywidualne potrzeby Twojego dziecka i jak je zaspokoić. Istnieją techniki, które pomagają skuteczniej odpowiadać na potrzeby dzieci. Kiedy to zrobisz, komunikacja może się poprawić i ułatwić radzenie sobie ze stresem, którego dostarczają dzieci.

Praca rodziców nigdy się nie kończy. Istnieje potrzeba ciągłego zaspokajania potrzeb i jest to jeden z najważniejszych czynników przyczyniających się do stresu, jaki odczuwają rodzice. Zamiast mieć nadzieję, że dzieci zmienią sposób, w jaki reagują, zmień sposób, w jaki sobie z nimi radzisz. Dzieci widzą tę zmianę i też na nią zareagują.

Radzenie sobie z wymaganiami dzieci

Jak wspomniano wcześniej, wymagania te są spójne i chociaż można je spełnić, są one spełniane z minuty na minutę, z dnia na dzień. Nie ma rozwiązania problemu i oczekiwania, że ​​już nigdy nie wróci.

Jako rodzice wszyscy staramy się stawiać naszym dzieciom granice, aby po części nauczyć je, jak ważne jest, aby wiedzieć, kiedy przestać. Ale rozwijamy te granice, aby pomóc sobie również jako rodzicom. Kiedy nasze dzieci podążają za tymi granicami, działa to jak korek w chwilach, gdy źle się zachowują.

Trudność polega na znalezieniu tych granic. Dla niektórych dzieci jest to wygodniejsze. Dla innych te granice są trudniejsze do wyznaczenia. Oto droga bycia rodzicem: znalezienie tych granic, które uczynią nasze dzieci lepszymi ludźmi i zapewnią nam jako rodzicom przeszkodę, której potrzebujemy, aby wszystko się nie rozlało.

Te granice mogą się znacznie różnić, ale są narzędziami niezbędnymi do pomocy dziecku w rozwoju. Tak, uczy dobra i zła, ale także uczy ich, kiedy prosić o coś, a kiedy nie pytać, jak reagować, gdy są źli, i tak dalej.

Te granice są cegiełkami między rodzicem a jego dzieckiem. Są niezbędne, ale trudno je zbudować. Poczucie, że możesz nienawidzić swoich dzieci, jest frustracją związaną z próbą ustalenia tych cegiełek. Ważną rzeczą do zrobienia jako rodzic jest kontynuowanie pracy nad ich rozwojem, nawet jeśli może to być frustrujące.

Myślenie, że nienawidzisz swoich dzieci, jest w porządku do stopnia

Oto rzecz, w którą możesz nie uwierzyć: nienawiść do dzieci może być do pewnego stopnia w porządku. Wszyscy jesteśmy istotami ludzkimi i przeżywamy ludzkie emocje i frustracje. I chociaż mówienie swoim dzieciom, że ich nienawidzisz, nie jest w porządku - rozwijają umysły, które mogą nie rozumieć, że tak naprawdę ich nie nienawidzisz, ale możesz podzielić się tymi uczuciami z przyjacielem lub ukochaną osobą.

Zwykłe dzielenie się tymi uczuciami działa jak zawór uwalniający, sposób na bezpieczne i odpowiedzialne wyładowanie naszych frustracji zamiast wyładowywania ich na naszych dzieciach. Takie postępowanie pozwala rodzicom zachować cierpliwość, której potrzebują podczas rozwijania tych granic, zamiast popadać w stan wojny psychicznej ze swoimi dziećmi.

Źródło: rawpixel.com

Jako rodzice mamy poczucie, że nie możemy zaspokajać własnych potrzeb, zwłaszcza gdy nasze dzieci mają ich tak wiele. Ważne jest, aby dbać o siebie jako rodziców. Realnie czas i pieniądze mogą być ograniczeniami, ale nie powinny być wymówką.

Znalezienie czasu na zadbanie o siebie pomaga naładować baterie, zachować tę cierpliwość i pozwolić nam kontynuować pracę nad rozwojem naszych dzieci. Brak dbania o siebie oznacza, że ​​w pewnym momencie tama pęknie, a to rzadko dla nikogo dobre.

Opieka nad naszymi dziećmi to niekończąca się praca, trudniejsza, niż się wydaje. W porządku jest czuć się człowiekiem, czuć się sfrustrowanym, doświadczać emocji, które są tak ważne w naszym życiu. Znalezienie rozsądnych rozwiązań dla takich osób to sposób, w jaki dobrzy rodzice pozostają dobrymi rodzicami i jak nadal opiekują się swoimi dziećmi, gdy czują, że nie mogą już tego znieść.

Jeśli kiedykolwiek pomyślałeś: „Nienawidzę moich dzieci”, to nie jest koniec świata. Znalezienie sposobu na rozładowanie frustracji i powrót na właściwe tory może pomóc ci stać się lepszym rodzicem i lepiej zarządzać niekończącymi się potrzebami twoich dzieci. Licencjonowani specjaliści w ReGain mogą być idealnym sposobem na uwolnienie się od tych frustracji i uzyskanie wskazówek dla rodziców.

Dopóki nie mówisz dzieciom, że ich nienawidzisz, myślisz, że jest to całkowicie normalne i prawdopodobnie od czasu do czasu pojawi się w twojej głowie. Znalezienie sposobu na radzenie sobie z tymi uczuciami jest prawdziwym kluczem do sukcesu.